magnolia

wtorek, 05.08.2008 :: 15:40

Miałam takie przeczucie, że blog candy rozpleni się na polskich blogach ;) Teraz akurat nulka świętuje 44044 na liczniku i taką o to paczuszką postanowiło ją uczcić. Więcej informacji o tym jak stać się posiadaczem takiego cuda na jej bogu w tej notce, czyli warunki udziału w losowaniu. :)

Komentuj (0)



sobota, 23.08.2008 :: 02:41

Jarmark Jagielloński jest taką trochę namiastką mojego ulubionego Dominikańskiego, a trochę czymś zupełnie innym i niepowtarzalnym. A że nie co roku mogę być w moim ukochanym Gdańsku to wsiąkam w ten. W spacer po straganach, w pokazy, turnieje rycerskie. Organizatorzy nie zawiedli. Znowu czuć było taki niepowtarzalny klimat. W końcu ludzie ubrani w stroje średniowieczne, przemykający w tłumie robią swoje, prawda? Co prawda już sześć dni po zakończeniu, ale relacja być musi. W tym roku zainteresowanie budziła Kura Trojańska, prowadzana po Starówce między straganami. Robiła mniej hałasu niż niektórzy ludzie. I bardzo sympatycznie wyglądała.



Niektórzy poświęcali te cztery dni na filozoficzne rozmyślania.



Czuliśmy się obserwowani przez stado jeży i sówek (których nie widać dobrze na zdjęciu). Jeże robiły furorę, bo na drugi dzień zostało ich już naprawdę niewiele.



Jeż we własnej osobie. I jabłko do kompletu.



Jeden z nowych straganów, tzn. takich których w zeszłym roku jeszcze nie było. Był tam też zegar zrobiony z deski, już wspomniany baran i mnóstwo ciekawych figurek.



Na wiklinowych fotelach wylegiwały się aniołki.



Można było posilić się pajdą chleba ze smalcem, albo zakupić taki oto bochen (wielkości kilku normalnych). Do picia piwo miodowe albo kozicowe.



Widzieliśmy pokaz sokolnika i jego rozmowy z ptakami. Na przelatującego gołębia pan reagował: "O jedzenie leci". Jeden z sokołów zakochał się w pani ochroniarz. A raczej w jej włosach, bo sobie na nich przesiadywał przed lotem do swojego pana, którego naprawdę można podziwiać za to z jaką radością oddaje się swojej pasji i jak interesująco potrafi o niej opowiadać.



Obfociłam nawet troszkę Starego Miasta. Bo wiadomo, więcej policji w okolicy, mniejszy strach wyjąć aparat.


Komentuj (3)



|



.magnolia

mam łaskotki we wszelkich możliwych miejscach, zbieram nakrętki od tymbarków i kolorowe cienkopisy, fascynują mnie tramwaje, noc i męskie swetry, lubię kolor zielony, zapach czekolady i skoszonej trawy, zwykle szaleję jak pleśń na sekrecie mnicha

[moje miejsca]
forum scrappassion
forum craftladies
akwarelki

[archiwum]
2008
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień


[inspirują]
agnieszka-anna
aliszek
anai
asia wu
batory
bea
chwilka13
decomarta
eight
filka
finnabair
fryne
jaszmurka
kayla
k maja
la.li
lamarta
latarnia morska - flickr
latarnia morska
lavandula
lula
marsza
mia_mi
moniq75k
nowalinka
nulka
pasiakowa
qlkowa
rae
rossie
slovianka
tores
uhk
yoasia

[grupowe]
blog forumowy
craftownia
house of art
inspirują

[inspirują - zagranica]
corinne
inspirational
sabrina
scrap idees
severine
tibout
zanzib

[galerie]
pakamera
wylęgarnia


statystyka

Free Counters
Free Counter