magnolia

piątek, 25.07.2008 :: 23:30

A dzisiaj będzie zdjęć aż do zanudzenia ;) Taki krótki urlopowy reportaż. Trasa tradycyjna, Lublin - Warszawa - Zambrów - Warszawa - Lublin. O ile trasę pociągiem do stolicy pokonaliśmy w normalnym czasie, to do Zambrowa autobusem, przez korki jechaliśmy ponad 4 godziny, czyli dwa razy dłużej. Korki to nic. Gorszy był pan, który wsiadł w Wyszkowie i wyciągnął pęto kiełbasy, konserwę i chleb, po czym to wszystko skonsumował, a myśmy mieli w mojej torebce (chociaż wilk powie, że w torbie, bo toto zmieściłoby w sobie ze dwie takie zwykłej wielkości) tylko herbatniki! Mama smsowo proponowała od niego odkupić część, ale się powstrzymałam. A jak pachniało...

Warszawska część wyprawy (w drodze z Centralnego na Zachodni PKS), czyli krótki pobyt po drugiej stronie Wisły. Już dawno obiecałam sobie spacer po warszawskiej starówce. I widok z XXX piętra Pałacu Kultury ;) I miałam.







Skuszona propozycją wilka dreptałam na Jerozolimskie na tramwaj przez Park Saski. Pozujące do zdjęć gołębie mnie zaskoczyły. Pogoda na szczęście dopisała.





Wyczekiwany przez cały rok Zambrów. Kwiatuszek z działki wilkowych dziadków. Kręciłam się z aparatem zamiast pomagać przy zbieraniu borówek ( bo mnie stresowało to, że w moim słoiku ich w ogóle nie przybywało ;] )



Zalew, najpiękniejszy widok wieczorem, ale za dużo kwiatu polskiej młodzieży w pobliżu. W dzień mnóstwo kaczek, przesiadywanie na molo i fontannie przy brzegu. Takie leniwe spędzanie czasu. Spacery, wyjście na basen. Bez ośmiu godzin w pracy.



I machanie wiosłami w kanadyjce. Wycieczka drogą rzeczną po Narwi. Wrażenia niesamowite, tym bardziej, że trafiliśmy na deszcz, ale widoki rekompensowały mi całe mokre ubranie. Czapla, małe łabędzie i żabki miniaturki (skakały po wodzie).





Dawne koszary wzdłuż ulicy przy wjeździe do miasta. Jedno z najbardziej charakterystycznych skojarzeń z Zambrowem. Tym bardziej dla kogoś kto tak lubi historię, że zachciało mu się jej jako drugiego kierunku i dopiął swego. Od października drugi indeks i więcej zajęć.



Komentuj (6)



czwartek, 31.07.2008 :: 22:42

Jak zwykle hurtowo, bo jakże by inaczej. Drżyjcie właściciele modemów. W pierwszej kolejności prezent od koleżanek z pracy, który sprawiły mi zaraz po powrocie z urlopu. Wspaniały guziol z masy solnej, który ma odpędzić moją fobię ( od guzików, i chyba różowego i złotego ;D ).



A teraz troszkę o szastaniu kasą. Części zakupów nie pokazuję, żeby się nie załamać ile wydałam w ostatnim miesiącu. Oto zakup niezbędny, gdyż skończyło mi się kilka farb. A bez farb to ani rusz.



Wytłaczarka, po którą jechałam zaraz po otwarciu Lidla, w ulewę na drugi koniec miasta, bo o 9 miałam już randkę z corsą (tak tak, prawko się robi). Pcham do niej co tylko się da i wytłaczam.



Efekt współpracy z nowymi farbkami. Pudełko, które upolowała mi koleżanka z pracy aż w Puławach. Nikomu nie oddam :) Myślałam, że wyszłam z wprawy w malowaniu pudełek, bo ani pomysłów nie było, ani nic nie wychodziło.





A tak scrapowo. Dwie kartki dla lipcowych jubilatek- nannali i anai. Wersja pomarańczowa poleciała do nannali. Rysunek produkcji własnej.



I coś z czego jestem naprawdę dumna. Kartka dla anai. Bardzo podoba mi się taki styl.



A to moja Frida. Przybłęda, której wystarczyła chwila, żeby wkupić się w nasze łaski. Przytulanka, która nie odstępuje mnie na krok. Imię dostała z racji zainteresowania zarówno farbkami, pędzlami jak i świeżo pomalowanymi przeze mnie doniczkami, które też niebawem pokażę. Zajmuje się głównie jedzeniem, spaniem, polowaniem na piłeczkę do ping ponga i omijaniem mojego psa szerokim łukiem, żeby móc się do mnie połasić (bo pies jest niesamowicie zazdrosny).



Pies śpi identycznie. Zapewniam.
Następnym razem postaram się mniej hurtowo. ;)

Komentuj (6)



|



.magnolia

mam łaskotki we wszelkich możliwych miejscach, zbieram nakrętki od tymbarków i kolorowe cienkopisy, fascynują mnie tramwaje, noc i męskie swetry, lubię kolor zielony, zapach czekolady i skoszonej trawy, zwykle szaleję jak pleśń na sekrecie mnicha

[moje miejsca]
forum scrappassion
forum craftladies
akwarelki

[archiwum]
2008
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień


[inspirują]
agnieszka-anna
aliszek
anai
asia wu
batory
bea
chwilka13
decomarta
eight
filka
finnabair
fryne
jaszmurka
kayla
k maja
la.li
lamarta
latarnia morska - flickr
latarnia morska
lavandula
lula
marsza
mia_mi
moniq75k
nowalinka
nulka
pasiakowa
qlkowa
rae
rossie
slovianka
tores
uhk
yoasia

[grupowe]
blog forumowy
craftownia
house of art
inspirują

[inspirują - zagranica]
corinne
inspirational
sabrina
scrap idees
severine
tibout
zanzib

[galerie]
pakamera
wylęgarnia


statystyka

Free Counters
Free Counter